Coraz częściej mówi się o tzw. „kryzysie w związku”. Ludzie wtedy starają się jakoś rozgrzać to, co stygnie. Metod jest wiele, tak samo jak wielu jest specjalistów, którzy pomagają klientom w odzyskaniu ich dawnej namiętność, a także zażegnaniu sporów, które niszczą relację.

Uważam jednak, że nie zawsze konieczna jest radykalna zmiana, czy też interwencja osób trzecich. Często zdarza się bowiem, że to te najprostsze rzeczy psują jakość związku, dlatego też warto wrócić do podstaw. W końcu to fundament decyduje o stabilności domu.

Rozwiązanie, które chce przekazać Czytelnikom, pochodzi z zakresy psychologii pozytywnej.[1] Otóż okazuje się, że istnieje jedno magiczne słowo, które potrafi zdziałać cuda w relacjach między ludzkich. Jest nim DZIĘKUJĘ. A mówiąc szerzej, chodzi o okazywanie wdzięczności partnerowi. Bywa bowiem, że w długoletnich związkach ludzie zapominają o tym prostym fakcie. Często zdarza się, że czynności, za które dziękowaliśmy partnerowi na początku relacji, z biegiem czasu zostają przeklasyfikowane na obowiązki. To znaczy, że jeżeli na przykład żona nie zrobi obiadu mężowi, to ten ma do niej pretensje. Jeżeli natomiast zrobi, to mężczyzna nie okaże za to wdzięczności, bo przecież „ona musiała to zrobić”. Tak samo może stać się z takimi sprawami jak: wyrzucanie śmieci, odbieranie kogoś z pracy, mycie naczyń, robienie herbaty itp.

Wdzięczność wobec partnera może wpłynąć na jakość relacji i przywrócić utracony czar. Ciekawe jest to, że im dalsza znajomość, tym chętniej ludzie dziękują za wykonane dla nich czynności. Dlaczego więc nie przenieść tego nawyku na relacje, które są dla nas ważne?

Warto również uświadomić sobie, że okazywanie wdzięczności za każdą czynność robioną dla nas przez partnera (od najprostszej do najbardziej złożonej) jest o tyle właściwe, iż osoba poświęca swój czas, aby nam było łatwiej i lepiej. Trzeba pamiętać – drugi człowiek MOŻE coś dla nas uczynić, ale NIE MUSI.

Oczywiście metoda ta nie jest uniwersalna, ponieważ może się okazać, że problem tkwi w zupełnie innym miejscu. Warto jednak spróbować, bo przecież nic to nie kosztuje! W przypadku, gdy okazywanie wdzięczności zawiedzie, wtedy pozostaje szczera rozmowa lub wizyta u specjalisty.

magiczne słowo

Życzę Czytelnikom samych wdzięcznych związków!


[1] Informacje zawarte w tym wpisie pochodzą z tej książki: I. Kucharewicz: Pięć filarów dobrego życia. W: Tejże: Co z tym szczęściem? Psychologia pozytywna w praktyce. Warszawa 2015, s. 56-57