Gdy jechałem ostatnio tramwajem, do środka wsiadła kobieta ubrana w jaskrawą sukienkę. Obok mnie siedziała para, która szybko zlustrowała z góry na dół osobę wchodzącą i zaczęła rzucać półszeptem różne, często niezbyt miłe komentarze. Kobieta prawdopodobnie nie usłyszała nic z tych rzeczy, lecz niewątpliwie byłoby jej przykro, gdyby jednak się dowiedziała co nieco o tej wymianie zdań. Miałem okazje również być w sytuacjach, kiedy ktoś usłyszał przypadkowo podobne inwektywy na swój temat, co kończyło się albo płaczem, albo kłótnią. Czasami też dochodzi oczywiście do bezpośrednich, chamskich ataków w stronę innych ludzi, co łatwo można zauważyć w miejscach publicznych lub internecie (z tą tylko różnicą, że w tym kontekście może ktoś kryć się za fałszywymi danymi). Zdarzają się też sytuacje, że osoba szykanowana przez innych samookalecza się lub popełnia samobójstwo (warto w tym kontekście wspomnieć o sprawie Damiana z 2015 roku1). Nie ma co ukrywać, że żyjemy w epoce hejtu (bo tak należy nazwać powyższe zachowania), bowiem, jak słusznie stwierdza Mateusz Grzesiak (trener i mówca motywacyjny) mowa w tym kontekście o problemie społecznym a nie tylko jednostkowy2. Czasami jednak może okazać, że to nie opinia jest przyczyną naszego fatalnego samopoczucia, lecz jej zniekształcona rzez przekonania i kompleksy interpretacja. Spotkałem się z tym, iż znajomi posądzali kogoś o hejting, podczas gdy dostali tak naprawdę rzetelną informację zwrotną.

Powstały i powstają wciąż nowe projekty i publikacje dotyczące hejtu (np. książką Psychologia hejtu Grzesiaka, czy też akcja http://www.przytulhejtera.pl/ oraz działania Drużyny Mistrzów: https://www.youtube.com/watch?v=Ok_QQaw4WXI). Również i ja dzisiaj chciałbym dołożyć jakąś cegiełkę do tych działań, stąd też chce podzielić się z Tobą dzisiaj materiałem, który pomoże Ci zmienić swoje nastawienie do opinii i krytykanctwa oraz radzić sobie ich negatywnymi, emocjonalnymi skutkami. W ten sposób będziesz mógł się bronić przed hejtem poprzez tępienie grotu strzały wystrzelonej w Ciebie przez hejtera. Z drugiej zaś strony dowiesz się jak rozróżniać nienawistne opinie od tych wartościowych. Zapraszam do lektury!

I. Dwie przypowiastki o radzeniu sobie z opiniami innych

Zacznijmy może od najbardziej tradycyjnej metody pracy nad sobą, a więc od lektury przypowiastek filozoficznych i ich omówienia.

Przypowiastka nr 1: „Nauki mędrca”

Był sobie chłopak, który posiadał tak ogromne kompleksy w kontekście swojego wyglądu, że bał się wychodzić z domu. Na całe szczęście miał bardzo mądrego ojca, stąd też udało mu się uporać z tym nieprzyjemnym stanem rzeczy. Otóż mędrzec wziął swojego syna pewnego dnia na bazar. Dostali się tam w ten sposób, że tata jechał na ośle, z kolei jego podopieczny szedł na nogach. Kiedy dotarli na miejsce od razu rozległy się krytyczne szepty handlarzy, którzy stwierdzili, że starzec nie ma serca, bowiem sam wygodnie podróżuje na zwierzęciu, podczas gdy młodzian musi biec obok niego. Ojciec kazał synowi zapamiętać opinie sprzedawców oraz stwierdził, że wrócą na targ jutro, lecz tym razem to młodszy będzie dosiadał osła, a mędrzec będzie szedł pieszo. Następnego dnia z kolei padły komentarze, że to syn jest niewdzięczny, ponieważ nie odstąpi wierzchowca swojemu tacie. Nazajutrz po raz kolejny przybyli na bazar, lecz tym razem szli obaj na nogach, a osła prowadzili za sobą na sznurku. I tym razem handlarze wyzwali ich od najgorszych, ponieważ stwierdzili, że „Tylko idioci nie wiedzą, że na osłach się jeździ”. Czwartego dnia więc pojechali obaj na grzbiecie zwierzęcia, co sprzedawcy nie omieszkali skrytykować słowami o męczeniu biednego osiołka. Ostatniego dnia lekcji starzec wraz z synem nieśli zwierzę na rękach, co też zostało zauważone i od razu skomentowane słowami: „Ci idioci niosą osła, chociaż przecież wiadomo, że powinno się go dosiadać”. Po tym eksperymencie ojciec wziął syna na stronę i powiedział: „Cokolwiek człowiek nie zrobi, ludzie i tak zawsze znajdą dziurę w całym i będą mu mieli coś do zarzucenia. Stąd też nie warto przejmować się zdaniem innych i robić swoje według własnego sumienia i uznania”3.

Przypowiastka ta przekazuje bardzo ważną wiadomość, którą w gruncie rzeczy można zamknąć w porzekadle „Ludzie zawsze będą gadać”. Michel Piquemel (autor książki, z której wziąłem tę bajkę) komentując tę historię, zaznacza, że nie powinniśmy zawsze myśleć nad tym „co ludzie powiedzą”, lecz działać w taki sposób, aby odnaleźć własną drogę i umocnić siebie. Ja z kolei uważam, że w ta przypowiastka opowiada również o tym, że Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.” Stąd też nie ważne, czy ktoś ma jakieś rzetelne argumenty w kontekście tego, co opiniuje, czy też kieruje się nienawiścią lub niechęcią. Zawsze pojawią się słowa mniej lub bardziej przeciwne naszej aktywności, wyglądowi itp. i trzeba się na to po prostu przygotować. Często jednak ludzie nie potrafią na tym przejść do porządku dziennego i wolą zaprzepaścić swoje pasje i wszelkie aktywności byleby tylko nie być oceniani. Jeżeli masz podobnie, to polecam na początek popracować ze swoimi przekonaniami dotyczącymi opinii – tu przydatna będzie metoda RTZ, którą opisałem w notce Praca z przekonaniami – jak zaktualizować swoje prawdy?. Zdecydowanie częściej jednak to nie przekonania sprawiają, że nie lubimy być wystawiani na opinie. Zazwyczaj chodzi bowiem o strach lub lęk, stąd też warto popracować z tymi emocjami przy użyciu Techniki Uwalniania (notka: ). Otwartość na wszelkiej maści oceny zdecydowanie wspomoże nas w radzeniu sobie z hejtem (będziemy po prostu mieli mniej negatywnych emocji związanych z opiniami innych).

Już poza treścią przypowiastki warto dodać, że pokonanie strachu przed opiniami otworzy nas również na komentarze, które mogą stać się pomocne w naszym rozwoju.

Przypowiastka nr 2: „Prawdziwa wartość pierścionka”

Do mędrca przyszedł kiedyś młodzieniec z problemem własnej wartości – ludzie wokół mówili, że się do niczego nie nadaje oraz, że jest niezdarą i głupcem. Starzec zgodził się pomóc nieszczęśnikowi, lecz najpierw poprosił go o przysługę. Dał mu pierścień i polecił mu iść na targ, gdzie miał sprzedać przedmiot za jak najdroższą cenę. Najmniejszą kwotę, jaką mędrzec za niego akceptował, był jeden dukat. Młodzieniec wyruszył więc na targ i zaczął proponować handlarzom produkt. Ci byli zainteresowani tylko do momentu, w którym nie padała cena. Niektórzy byli na tyle życzliwi, że uświadamiali nieszczęśnika, iż jego przedmiot nie jest tyle wart. Znaleźli się też tacy, którym zrobiło się żal chłopaka i proponowali mu nieco więcej niż reszta, lecz wciąż mniej niż dukata. Niepocieszony młodzieniec w końcu wrócił do z pierścieniem do mędrca i powiedział mu o swoim niepowodzeniu. Starzec wysłuchał go cierpliwie, po czym powiedział, że w takim razie trzeba będzie poznać prawdziwą wartość pierścienia. W tym celu wysłał młodzieńca do jubilera, lecz pouczył go, iż za żadne skarby ma nie sprzedawać przedmiotu. Chłopak pojechał więc do rzeczoznawcy i pokazał pierścionek. Ten obejrzał go uważnie, a następnie odparł, że na ten moment może dać za niego wyłącznie pięćdziesiąt osiem dukatów, lecz wartość jego można wycenić nawet na więcej. Młodzieniec wrócił więc do mędrca i przekazał mu to, czego się dowiedział, a tamten odparł: „Ty również jesteś jak ten pierścionek. Twoją wartość może określić jedynie prawdziwy ekspert. Dlaczego więc martwisz się opiniami byle kogo?”4.

Z kolei ta przypowiastka pokazuje nam, że spośród wszystkich opinii na nasz temat tylko niewielka ilość powinna być brana przez nas pod uwagę. Właściwie chodzi o to, żeby odnaleźć osoby, które nie tylko są ekspertami w danej dziedzinie, ale również staną się dla nas liderem bądź mentorem albo po prostu zwyczajnie dobrze nam życzą. Może się bowiem zdarzyć, że sam profesjonalista będzie chciał hejtem (lub też kryptohejtem – pozornie rzetelnymi opiniami) nas poniżyć i zniszczyć, bowiem będzie widział w nas potencjał na przyszłą konkurencje. Kiedy jednak ktoś stanie się dla nas również towarzyszem przewodnikiem, czy wsparciem, to będzie to dowód na to, iż życzy nam faktycznie jak najlepiej.

W zasadzie powyższe brzmi rozsądnie i pewnie każdy Czytelnik pokiwa z uznaniem głową, Sprawa jednak się komplikuje w momencie, gdy przypomnimy sobie treść notki Emocje, czy myśli? Co jest pierwsze?…, gdzie zostało pokazane, że mózg człowieka interpretuje rzeczywistość zarówno racjonalnie, jak i emocjonalnie. Droga neuronalna do drugiej interpretacji jest jednak zdecydowanie szybsza, stąd też to emocje bardzo często wpływają na nasz osąd. Jeżeli są one zbyt silne, to blokują nam korę nową, a więc ten obszar mózgu, który odpowiada za myślenie racjonalne. Wtedy też możemy traktować jako prawdziwe każde słowo, niezależnie od tego jakiej jakości będzie to ocena i kto ją wyda. Odpalają się w nas bowiem w tym momencie kompleksy, a więc takie części psychiki, które są szczególnie naładowane emocjami i potrafią przejąć kontrolę nad naszymi poczynaniami. Dlatego też rekomenduje notkę Masz kompleksy? To dobrze! Gorzej, gdy one mają Ciebie..., gdzie dowiesz się czym są te elementy psyche oraz jak pracować z nimi, aby przestały nam utrudniać życie. Ciekawe jest to, że czasami nasze kompleksy będą wyolbrzymiać niektóre osądy innych ludzi, a co za tym idzie, po ich przepracowaniu zobaczymy, że druga strona nie miała złych intencji, tylko nasze „zamroczenie emocjonalne” takowe im przypisywało. Tutaj wchodzimy w temat projekcji, który została przeze mnie szczegółowo opracowany we wpisie O psychologicznym mechanizmie projekcji prawie wszystko… Co ważne, może okazać się, że po ściągnięciu projekcji z komentarza innej osoby będziemy mogli wyciągnąć ciekawą informację zwrotną.

Dodać do powyższego można oczywiście prace z przekonaniami (wcześniej wspomniany RTZ), bowiem często emocje sprzężone są z naszymi błędnym sposobem patrzenia. Warto też próbować zatem przepracowywać przekonania dotyczące osoby, która nas opiniuje.

II. Zrozumieć hejtera – współczucie kontra wrogość

Kolejną kwestią, która pomoże nam w radzeniu sobie z hejtem i krytykanctwem jest próba zrozumienia osoby wydającej opinie. Nie ma co do tego wątpliwości, że hejter czuje satysfakcje z ranienia innych, bowiem podczas obrzucania innych inwektywami w naszym mózgu zostaje uaktywniony „układ nagrody”, który za takie poczucie odpowiada. Co ciekawe ten sam układ aktywuje się również w sytuacjach, gdy patrzymy na zdjęcie ukochanej osoby5. Tak czy inaczej osobą, które hejtują jest po prostu z tego powodu przyjemnie. Możemy zatem stwierdzić, że mamy do czynienia z osobami w jakiś sposób spaczonymi – komu bowiem radość sprawia krzywdzenie innych ludzi? Sytuacja nie jest tak prosta, bowiem w gruncie rzeczy osoba hejtująca to ktoś bardzo nieszczęśliwy, co dobrze widać, jeśli popatrzymy na nią z perspektywy psychologii głębi.

Grzesiak w Psychologii hejtu piszę w pewnym momencie, że jednym ze źródeł hejterstwa jest projekcja cieni hejtera6. Chodzi o wyparte treści, które również można nazwać kompleksami. Uważam podobnie, stąd też swego czasu napisałem notkę Krytykanctwo? A po co to komu?…, gdzie pokazuje, jak działa cały proces rzucania niepopartych w faktach, nienawistnych opinii i komentarzy. Czytając ten wpis możemy zatem dowiedzieć się, co pcha człowieka w stronę hejtowania. Ogólnie rzecz biorąc, po wylaniu pomyj na kogoś osoba czuje się na chwilę oczyszczona, bo znalazła „innego złego”, na którego mogła zacząć projektować własne braki (tu również warto zajrzeć do wcześniej podlinkowanej notki o projekcji). Mamy zatem nagrodę, czyli pozbycie się napięcia psychicznego. Oczywistym jest, że hejter wpada wtedy w błędne koło własnych kompleksów (cieni), które przejmują kontrolę nad jego życiem. Jak nie współczuć takiemu biednemu człowiekowi?

W kontekście zrozumienia hejtera może przydać się nam też umiejętność wybaczania, o której piszę w notce: . Opanowanie procesu opisanego we wpisie może przynieść nam niebywałe korzyści !

Podsumowanie

Mam szczerą nadzieję, że moja drobna notka okaże się pomocą cegiełką w murze, który ma za zadanie bronić nas przez zgubnymi działaniami hejtu i krytykanctwa. Jeżeli uważasz ten post za wartościowy i znasz kogoś, kto potrzebuje wsparcia w walce z hejtem, to prosiłbym Cię o podesłanie mu tej notki. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego 🙂


2 M. Grzesiak: Psychologia hejtu, czyli jak radzić sobie z krytyką w życiu osobistym i zawodowym. Warszawa 2017, s. 11.

3 Jest to parafraza przypowiastki z następującej publikacji: M. Piquemal: Nauki mędrca. W: Tegoż: Bajki filozoficzne. Tłum. H. Sobieraj. Warszawa 2004, s. 41.

4 Jest to parafraza przypowiastki z następującej publikacji: J. Bucay: Prawdziwa wartość pierścionka. W: Tegoż: Pozwól, że Ci opowiem… bajki, które nauczyły mnie jak żyć. Tłum. I. Ziętek-Segura. Poznań 2004, s 19.

5 J. Stradowski: Co się dzieje w głowie hejtera? Skąd się bierze mowa nienawiści. W: https://www.focus.pl/artykul/co-si-dzieje-w-gowie-hejtera-skd-si-bierze-mowa-nienawici

6 M. Grzesiak: Psychologa hejtu…, s. 90-93.