Postaci Davida R. Hawkinsa moim Czytelnikom chyba nie muszę przedstawiać, ponieważ poświęciłem mu już dwa artykuły:

Często też korzystałem z jego ciekawych obserwacji i wglądów w innych wpisach oraz chętnie publikowałem co ciekawsze cytaty. Czytając jego książki znajduję bowiem bardzo dużo inspirujących treści, stąd chętnie przyjąłem możliwość zaznajomienia się z wydaną po raz pierwszy po polsku publikacją Hawkinsa Prawda czy fałsz. Metoda rozróżniania i przykłady kalibracji. Za egzemplarz recenzencki dziękuję bardzo Wydawnictwu Virgo.

Badania Świadomości – treść publikacji

Jeżeli chodzi o treść publikacji, to właściwie wciąż mamy do czynienia z omówioną przeze mnie duchowo-psychologiczną koncepcją Mapy Poziomów Świadomości. W telegraficznym skrócie, Hawkins dowodzi, że wszystko, co istnieje we wszechświecie jest przejawem duchowej rzeczywistości (Świadomości), którą można podzielić na siedemnaście pól energii. Amerykanin przedstawia je na liczbowej, logarytmicznej skali od 1-1000, czyli Mapie Poziomów Świadomości. Energie dzielą się na niekorzystne dla życia (1-200, niezgodne z duchową prawdą) oraz wspierające życie (200-1000, zgodne z duchową prawdą). 200 jednostek na Skali jest granicą pomiędzy fałszem i prawdą – wszystko, co nie jest prawdą mieści się poniżej poziomu 200, natomiast prawda zaczyna się od 200. Na kolejnych poziomach jednak prawda rozumiana jest na różne sposoby, a jej absolutne doświadczenie mieści się na szycie Mapy – mowa tu o stanach mistycznych, czy też oświeceniu. Wtedy człowiek doświadcza jedności z Jaźnią (którą można też nazwać Bogiem), czyli jedyną, prawdziwą podstawą rzeczywistości. Świadomość działa też jak baza danych, w której zapisuje się wszystko, co się wydarzyło. Dostęp to tego duchowego wymiaru uzyskuje się przez zapożyczony z kinezjologii, odpowiednio zastosowany test mięśniowy – można sprawdzić prawdziwość danych twierdzeń/wydarzeń, a także osadzić każdy element rzeczywistości, myśl, pogląd, osobę etc. na konkretnym Poziomie Świadomości. 

Pierwsza część Prawdy czy fałszu to próba odpowiedzi na pytanie „Czym jest prawda?”. Hawkins dowodzi, że mówienie o tym z perspektyw dotychczas już znanych nie przynosi wymiernych rezultatów. Nowym paradygmatem w tym kontekście staje się jego myśl. Jak zaznacza:

Zatem cała rzekoma wiedza jest w najlepszym razie niepewna i roboczo pragmatyczna albo wiarygodna, zamiast dająca się udowodnić. Kiedy poziom świadomości rośnie, obserwujący szybko odkrywa esencję i intencję, jak również najbliższe pole i równocześnie umieszcza je w ogólnym kontekście[1]

Dalsza część publikacji to prezentacja zebranego podczas badań materiału:

„Przedstawione tu dane to wynik ponad 250 tysięcy kalibracji przeprowadzonych w projektach badawczych przez doświadczonych specjalistów od połowy lat 70. XX wieku. Dane te są bezosobowe i nie odzwierciedlają osobistych opinii. Komentarz pojawiający się po każdej grupie tabel, które będę prezentowane, jest oddzielony od surowych danych”[2].

W związku z założeniem, że wszystko jest manifestacją duchowej energii, oczywistym jest, że każdy element rzeczywistości można sprawdzić pod kątem jego Poziomu Świadomości. Hawkins więc osadza na Skali co ważniejsze kwestie i postaci z takich dziedzin jak: nauka, medycyna, sport, film, muzyka, filozofia, duchowość, czy polityka. Zostają też przedstawione postawy, przekonania i światopoglądy. Co istotne, na końcu publikacji umieszczono „Indeks list kalibracji, tabel, map i schematów”, który ułatwia znajdywanie w książce interesujących nas tematów.

Misja Hawkinsa jest jasna – pokazać co jest dobre i wspierające oraz czego powinno się unikać w rozwoju świadomości zarówno w znaczeniu zbiorowym jak i jednostkowym. Jak zaznacza już po wydaniu Prawdy i fałszu:

„[książka] badała rozkład oraz ewolucję poziomów świadomości zarówno w życiu publicznym oraz w społeczeństwie, jak i w życiu jednostki. Pojawienie się tych badań miało na celu nakreślenie drogi do pokoju i uczciwości oraz, o ile to możliwe, zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia wojny dzięki utworzeniu przystępnej, pragmatycznej, klinicznej nauki o prawdzie”[3]. 

Celem autora jest wspieranie rozwoju duchowego człowieka, który według niego jest wpisany w życie jednostki od urodzenia: „Badania świadomości pokazują, że szczegóły każdych indywidualnych narodzin są absolutne, całkowicie karmicznie sprawiedliwe i maksymalnie korzystne, wbrew pozorom albo osobistej przeciwnej opinii”[4].

Nisi credideritis non intelligetis – jakość badań i dowodzenia

Koncepcję Hawkinsa można w zasadzie nazwać teorią wszystkiego.  Mimo jednak, że mówimy o badaniach, musimy mieć na uwadze, że nie mamy tu do czynienia z nauką, choć autor w Prawdzie czy fałszu swoją metodę nazywa „najbardziej nowatorską naukową techniką badawczą”[5]. Z drugiej zaś strony zaznacza, że nauka: „wciąż nie zdaje sobie sprawy nie tylko z tego, że istnieją odmienne poziomy świadomości, i że można je kalibrować, ale również nie dopuszcza możliwości istnienia innych wymiarów egzystencji, takich jak duchowe albo różne astralne sfery.”[6] Nauka jest według Hawkinsa ograniczona bowiem przez przyjęty paradygmat (kalibrujący w granicach od 460-499), natomiast jego metoda zostaje osadzona na poziomie 605 jednostek Skali[7]. Tak czy inaczej, współczesna wiedza naukowa, nie daje możliwości przyznania Mapie Poziomów Świadomości statusu naukowego, co zostało przeze mnie już opracowane w podlinkowanym na początku tekstu artykule – głównym problemem jest niefalsyfikowalność. W związku z tym Hawkinsa można nazwać „badaczem”, lecz nie w znaczeniu akademickim. Używa bowiem własnej metodologii, którą, co interesujące, był w stanie stworzyć dzięki duchowemu wglądowi powstałemu na skutek poddania życia Bogu i doświadczeniu wysokich stanów świadomości. Jak pisze w Oko w oko z Jaźnią:

Jednym z aspektów tego stanu uważności była zdolność wyłapywania rzeczy o większym znaczeniu niż te zwykle obserwowane. […] Oczywiste było, że reakcja na test mięśniowy pochodziła z nielokalnej świadomości oraz że jej wcześniejsze ograniczenia do badań zjawisk lokalnych było odbiciem ograniczeń percepcji klinicystów lub osób przeprowadzających eksperyment[8].

Za jego badaniami świadomości stało więc subiektywne duchowe doświadczenie, które próbował potwierdzić. Spokojnie więc można przypisać Hawkinsowi maksymę, która przyświecała Świętemu Augustynowi „Nisi credideritis non intelligetis” („dopóki nie uwierzysz, nie zrozumiesz”). Oboje bowiem najpierw doświadczyli wglądu, a potem starali się go racjonalnie zaprezentować. Stąd następujące słowa opisujące filozofię Augustyna można też odnieść do koncepcji amerykańskiego psychiatry: „Celem nie jest więc wykazanie prawdy, która jest niepodważalna, ale rzucenie na nią światła, odsłaniając zarazem jej wewnętrzną racjonalność”[9]. Wprowadzenie duchowości na liczbową skalę jest zatem próbą wyłożenia jej w sposób bardziej zrozumiały dla racjonalności współczesnego człowieka.

W kontekście powyższego ważny jest stosunek Hawkinsa do różnych dziedzin wiedzy. Niektóre koncepcje naukowe są przeze niego deprecjonowane. Na przykład ograniczenie duchowych doświadczeń oddziaływania neuronalnego mózgu jest klasyfikowane przez autora jako nieprawdziwe (kalibruje na 125), co nie może dziwić w kontekście jego koncepcji Świadomości. Kontrowersyjne jest natomiast uznanie teorii ocieplania ziemi przez zanieczyszczenia i gazy cieplarnianie jako fałszywej – niestety nie otrzymujemy w tym kontekście żadnego komentarza. Interesująco wygląda natomiast to, że zarówno Inteligentny Projekt (kal. 480), jak i teoria ewolucji Darwina (kal. 450) mają podobny stopień prawdy na Mapie Poziomów Świadomości. Nauka czasami jednak wspiera hawkinsowskie badania. Autor omawiając wyniki kalibracji dla prasy konstatuje: „Metodą kalibracji poziomów świadomości wykazano natomiast także, że redakcyjne działy głównych gazet USA odzwierciedlają podobne odchylenie i kalibrują niżej niż działy tych gazet zawierające wyłącznie wiadomości. Inne, niezależne badania przynoszą takie same wnioski, np. Boba Kohna Journalistic Fraud (2004).”[10]. Podobnie dzieje się we wszystkich momentach, gdy istnieją prace naukowe potwierdzające jego obserwacje. Innym razem nauka jednak służy jedynie jako punkt wyjścia dla duchowych rozważań. Hawkins pisze na przykład o zmianach w fizjologii mózgu podczas doświadczeń duchowych, czego dowodzą badania przeprowadzone na medytujących tybetańskich mnichach. Następnie jednak wprowadza swój koncept w postaci „eterycznego mózgu” – poza-anatomicznego pola energii wyczulonego na wyższe, duchowe poziomy energii[11].Tak samo dzieje się z zasadą nieoznaczoności Heisenberga. Według autora pokazuje ona, że:

„świadomość ma głęboki wpływ a submikroskopowe podłoże widocznego, mierzalnego wszechświata. Uznano, że intencja odgrywa zasadniczą rolę w powstawaniu zdarzeń.”[12].

W świetle tego, co przedstawiają profesorowie fizyki Bruce Rosenblum i Fred Kuttner w pracy Zagadka teorii kwantów. Zmagania fizyki ze świadomością stwierdzenie Hawkinsa jest dość kontrowersyjne:

Potyczka fizyki ze świadomością martwiła fizyków od samego powstania teorii kwantów dziewięćdziesiąt lat temu. Wielu fizyków, bez wątpienia większość, odrzuca koncepcję kreacji rzeczywistości poprzez obserwację, jako niemającą znaczenia poza domeną fizyki zjawisk mikroskopowych. Inni dowiedzą, że powinniśmy się zastanowić nad tym, co mówi nam natura[13].

W książkach popularnonaukowych Kwantechizm Andrzeja Dragana i Bujda na resorach Massimo Pigliucciego możemy natomiast znaleźć mocne stwierdzenie, że nie ma podstaw, aby uważać, że świadomy obserwator może tworzyć rzeczywistość[14]. Hawkins zdaje sobie jednak z tego sprawę, co zostaje przez niego ujęte w następujących słowach:

Chociaż zasada nieoznaczoności Heisenberga pokazuje otwarte drzwi do odkrycia subiektywności jako wspaniałej drogi do prawdy, kręgi akademickie odrzucają tę zasadę, ponieważ trzymają się powszechnej poważanej ‘możliwości udowodnienia’, która ograniczona jest do paradygmatu newtonowskiego. Udowodnić można tylko fakty. Prawdy nie da się udowodnić, ponieważ istnieje w innym paradygmacie[15].

Jest to typowo duchowa interpretacja, która w bardzo namacalny sposób pokazuje wyższość świata poza-materialnego nad resztą rzeczywistości. Zdecydowanie jednak nie ma faktycznego związku z fizyką kwantową jako nauką. W kwestii fizyki warto też wspomnieć, że Hawkins lubi korzystać z analogii do tej dziedziny wiedzy, aby wytłumaczyć, czym jest opisywana przez niego duchowa energia, np.:

Nieskończone kontekstowe pole mocy może być roboczo porównywane do olbrzymiego pola elektromagnetycznego, przez które cała treść w tym polu staje się automatycznie połączona, podobnie do opiłków żelaza w polu magnetycznym. Ruch ani pozycja w polu nie jest ‘spowodowana’ przez moc pola. Wszystko wydarza się spontanicznie w polu jako konsekwencja ich własnych wrodzonych, nieodłącznych właściwości, a nie z racji jakiegoś zewnętrznego warunku. Możliwość staje się rzeczywistością dzięki mocy nieskończonego, całkowitego pola, kiedy warunki pozwalają, ale warunki najbliższego pola nie są ‘przyczyną’.[16]

Tylko dla racjonalistów! – czyli kogo może zainteresować Prawda czy fałsz i myśl Hawkinsa

Prawda czy fałsz z pewnością jest książką, której nie sposób w pełni zrozumieć bez znajomości podstaw koncepcji autora. Publikacja zawiera w sobie trochę wstępnych informacji, lecz są one mało systematyczne i pełnią raczej funkcję „przypominajek” dla osób obeznanych już z myślą Hawkinsa. Nie ma na przykład ważnego w kontekście zrozumienia wagi kalibracji opisu konkretnych poziomów świadomości. Zdecydowanie więc trzeba wcześniej przeczytać jakieś wprowadzenie – np. Siłę czy moc, Przekraczanie poziomów świadomości, czy Technikę uwalniania. Warto też sięgnąć po moją krytyczną analizę w tekście na blogu.

W związku z powyższym, jeśli ktoś zapytałby mnie, czy polecam Prawdę czy fałsz, to raczej musiałbym odnieść się do koncepcji Mapy Poziomów Świadomości w ogóle. Z kolei moją odpowiedzią byłoby filozoficzne „to zależy”. Zależy bowiem od temperamentu myślowego, które zostały opisana przez Wiliama Jamesa. Myśliciel ten dzielił ludzi na racjonalistów (umysły miękkie) i empiryków (umysły twarde)[17]:

  1. Racjonaliści – osoby patrzące na świat jako na niepodzielną całość i stawiające na „jedność wszechrzeczy” (monizm). Posiadają oni idealistyczne, a także religijne podejście do rzeczywistości, co wiąże się z dogmatyzmem rozumianym jako „stanowisko teoriopoznawcze proponujące przyjmowanie twierdzeń arbitralnie lub na zasadzie wiary”[18]. Racjonaliści opowiadają się zdecydowanie za wolną wolą.
  2. Empiryści – uważają, że całość jest zbudowana z konkretnych części i to właśnie na tych częściach skupiają swoją uwagę w celu gromadzenia wiedzy o świecie. Są sceptyczni, liczą się dla nich konkretne fakty, stąd też nie przyjmują rzeczy na wiarę. Liczą się dla nich namacalne, obiektywne dowody, a więc prezentują one stricte paradygmat naukowy.

Nie trudno zgadnąć, że Hawkinsa w kontekście temperamentu można zaliczyć do racjonalistów. Jego duchowa koncepcja jest z pewnością monistyczna, a także posiada cechy filozofii idealistycznej (u podstaw widzialnego świata istnieje idealna duchowa rzeczywistość) oraz religijności rozumianej jako pełne pobożności i wiary podejście do świata[19]. Wolna wola przejawia się natomiast jako możliwość wyboru tego, co może przenieść człowieka w obszar konkretnego pola posiadającego własne możliwości i dyspozycje [20]. W związku z tym, to właśnie osoby o usposobieniu racjonalistycznym odnajdą wartość w prezentowanych w pracach Hawkinsa treściach. Empiryści natomiast będą uważać je za mało wartościowe z powodu niemożności udowodnienia jej w sposób naukowy.  

Jeśli chodzi o moje osobiste podejście, to jest ono związane niejako z temperamentami Jamesa. Moi Czytelnicy wiedzą, że interesuję się zarówno wiedzą naukową, jak i duchowością i staram się zachować równowagę pomiędzy tymi dwoma dziedzinami. Czuję, że mój duch jest w połowie racjonalistyczny i w połowie empiryczny. Część empiryczna widzi brak możliwości obiektywnego naukowego udowodnienia prezentowanego konceptu, warto jednak zaznaczyć, że opisane przeze mnie w artykule o Mapie Poziomów Świadomości doświadczenie z testem mięśniowym (i nie tylko) nie pozwalają mi zignorować tej, jakby nie patrzeć, dość niesamowitej teorii. Wiem jednak, że osobiste przeżycia jednak nie mogą być traktowane jako wymierne dla empirystów. Mój wewnętrzny racjonalista natomiast czuje się zainspirowany rozmachem i sposobem hawkinsowskiego prezentowania podstaw rzeczywistości. Bardzo lubię patrzenie na świat przez pryzmat dualistycznej metafizyki (dzielącej rzeczywistość na materialną i leżący u jej podstaw obszar idealny[21]), przedstawia on bowiem rzeczywistość w sposób poukładany i sensowny. W tym kontekście widzę też powiązanie myśli Hawkinsa z lubianą przeze mnie koncepcją Plotyna. Ten starożytny myśliciel dowodził, że wszystko jest emanacją niepodzielnej Jedni (Boga), a każdy z elementów rzeczywistości sytuuje się bliżej lub dalej od wzorcowego źródła[22]. Promieniowanie to opisuje przy użyciu innych pojęć Mapę Poziomów Świadomości, na której szczycie mieści się podstawa rzeczywistości, a więc Jaźń. Choć autor Prawdy czy fałszu nie pokazuje tożsamości własnej myśli z plotyńską, to moje spostrzeżenie wydaje się w pewnym sensie uzasadnione, gdyż „Plotyn kalibruje na 725, a jego pisma na 503”[23]. Autor Prawdy czy fałszu potrafi też wprowadzić mnie wieloma stwierdzeniami w stan owocnej refleksji. Oto przykład kilku takich cytatów z recenzowanej publikacji: „Wyjaśnienie tak zwanego ‘zdarzenia’ jest jeszcze bardziej skomplikowane, ponieważ nie ma rzeczywistych zdarzeń jako takich, poza arbitralnym wyborem, kiedy to zdarzenie rzekomo się zaczyna i kiedy rzekomo się kończy”[24], „Niepohamowane przez społeczeństwo, narcystycznego ego jest jak silnik bez koła zamachowego, a osiągnąwszy dojrzałość, zaczynamy rozumieć przez wyrzeczenie się iluzorycznego substytutu wolności, to znaczy nieodpowiedzialności, że policja, prawda, etyka, racjonalność i moralność zapewniają prawdziwą wolność.”[25], „Ludzie z właściwym poczuciem własnej wartości nie muszą nienawidzić innych”[26] oraz „Intencja określa z góry treść tego, co znajdujmy (np. wyszukiwarka), co nawet przez błędne dowodzenie, potwierdza pierwotny aksjomat ego. To jest naiwny proces.”[27]

W kwestii inspiracji Hawkisem może zaciekawić głos Piotra Suffczyńskiego (fizyka i badacza mózgu), który lubi koncepcje Amerykanina, mimo, że nauka nie jest w stanie jej potwierdzić. Polak zakłada bowiem, że „świadomość może być czymś większym niż, to, co dotąd opisują koncepcje z dziedziny psychologii czy neuronauk.”[28]. Inną postacią, już z dziedziny rozwoju osobistego, która korzysta z Mapy Poziomów Świadomości jest Mateusz Grzesiak (psycholog i trener) – do Hawkinsa odwołuje się bezpośrednio w książce Ego-rcyzmy, potem zaś już bez przypisów korzysta ze Skali do tłumaczenia inteligencji emocjonalnej[29]. To tylko wierzchołek góry lodowej, bowiem coraz więcej osób, patrząc choćby na  nagrania na youtube.pl decyduje się na korzystanie z myśli autora Prawdy czy fałszu. Podtrzymuje jednak przekonanie, że wszyscy, którzy decydują się na otwarcie na myśl Hawkinsa mają w sobie choć trochę racjonalisty. Według mnie to właśnie pierwiastek tego temperamentu pozwala Suffczyńskiemu patrzeć poza materalistyczny paradygmat naukowy. Z kolei Grzesiak z pewnością również jest w jakieś części racjonalistą, co widać w przesyconych duchowością publikacjach Ego-rcyzmy, czy Alpha Human, czy też jego koncepcji „psychologii interdycyplinarnej”, która poza nauką, czerpie również z duchowości w postaci buddyzmu i szamanizmu[30].

Podsumowanie

Koncepcja Hawkinsa, jest dla mnie źródłem dużej inspiracji. Choć niektóre kalibracje są dla mnie niejasne lub budzą opór (bo przeczą obecnej wiedzy), to sama ogólna prezentacja rzeczywistości jako poukładanej i pozbawionej chaosu pozwala widzieć sensowność otaczającego nas świata, a także być punktem wyjścia do ciekawych, filozoficzno-duchowych refleksji. Jego sposób badania rzeczywistości nie mieści się w naukowej wizji świata, lecz zachowuje w stosunku do niego otwartą głowę, ponieważ osobiście wierzę, że życie może mieć jakiś głębszy, duchowy wymiar. Prawda czy fałsz jest publikacją naświetlającą myśl autora jeszcze bardziej, pokazując mocniej jej monistyczny, duchowy charakter, a także przekazującą kolejne, cenne informacje dla ludzi zawierzających amerykańskiemu nauczycielowi duchowemu. Książka, jak i Mapa Poziomów Świadomości skierowana jest zdecydowanie dla osób, które patrzą na rzeczywistość w sposób metafizyczny (tzw. Racjonalistów)  

Książkę można kupić pod linkiem: https://virgobooks.pl/ksiazki/308-prawda-czy-fa%C5%82sz-david-r-hawkins.html


[1] D.R. Hawkins: Prawda czy fałsz? Metoda rozróżniania i kalibracji. Tłum. H. Smagacz. Warszawa 2020, s. 95.

[2] D.R. Hawkins: Prawda czy fałsz? Metoda rozróżniania i kalibracji. Tłum. H. Smagacz. Warszawa 2020, s. 144.

[3] D. R. Hawkins: Przekraczanie poziomów świadomości. Schody do oświecenia. Tłum. K. Dumińska. Warszawa 2012, s. xv.

[4] Tamże, s. 548.

[5] Tamże, s. 475.

[6] D. Hawkins: Prawda czy fałsz…, s. 580.

[7] D. R. Hawkins: Prawda czy fałsz…, s. 220-222.

[8] D.R. Hawkins: Siła czy moc. Ukryte determinanty ludzkiego zachowania. Tłum. K. Dumińska. Warszawa 2016, s. 341-342.

[9] E.A. Dal Maschio: Święty Augustyn. Doktor łaski przeciwko złu. Tłum. A. Paleta, B. Sosnowska. Warszawa 2018, s. 10.

[10] Tamże, s. 199.

[11] D.R. Hawkins: Prawda czy fałsz…, s. 116-118.

[12] D.R Hawkins: Prawda czy fałsz…, s. 30.

[13] B. Rosenblum, F. Kuttner: Zagadka teorii kwantów. Zmagania fizyki ze świadomością. Tłum. T. Krzysztoń. Warszawa 2013, s. 329.

[14] Zob. M. Pigliucci: Bujda na resorach. Jak odróżnić naukę od bredni. Tłum. P. Kawalec. Warszawa 2019, s. 165.
A. Dragan: Kwantechizm czyli klatka na ludzi. Warszawa 2019, s. 133-134.

[15] D. R. Hawkins: Prawda czy fałsz…, s. 136.

[16] Tamże, s. 104

[17] W. James: Pragmatyzm. Tłum. W. N. Kozłowski. Kraków 2016, s. 18.

[18] https://sjp.pwn.pl/szukaj/dogmatyzm.html

[19] https://sjp.pwn.pl/slowniki/religijno%C5%9B%C4%87.html

[20] D. R. Hawkins: Prawda czy fałsz…, s. 395.

[21] T. Llacer: Nietzsche. Nadczłowiek i wola mocy. Warszawa 2018 ,s. 68.

[22] P.S. MacDonald: Psyche. Dzieje pojęcia. Tłum. I. Kania. Warszawa 2019, s. 209-210.

[23] D. R. Hawkins: Prawda czy fałsz…, s. 563.

[24] Tamże, s. 94.

[25] Tamże, s. 371.

[26] Tamże, s. 286.

[27] Tamże, 334.

[28] Zob. P. Suffczyński: Coś większego niż my sami. „Psychologia dziś”, nr 2/2019, s. 90. [dostęp: https://charaktery.eu/artykul/cos-wiekszego-niz-my-sami]

[29] Zob. M. Grzesiak: Ego-rcyzmy. Poznaj czym jest i jak działa ego. Gliwice 2012, s. 279-300.

M. Grzesiak: Success and Change. Gliwice 2015, s. 151-186.

M. Grzesiak: Psychologia zmiany. Gliwice 2017, s. 218-220.

[30] Zob. M. Grzesiak: Psychologia zmiany…, s. 18-44.

Reklama